Jazda po bandzie


Wiecie, co to 'jazda po bandzie'? (Nie, to nie jest wyżywanie się na ziomkach ze swojej bandy.) To jest to uczucie, które mi towarzyszy, kiedy usiłuję zrobić coś dobrego dla siebie, gdy myślę 'egoistycznie' wg norm ludzi, którzy mnie wychowywali.

Jazda po bandzie jest wtedy, gdy zbieram się resztkami sił i zaczynam walczyć o siebie - swoje zdrowie, przyszłość, samopoczucie... Zawsze się wtedy znajdzie ktoś, kto przypomni mi, że robię źle, a ja czuję właśnie to: strach i poczucie winy.

Wiemy dobrze, że samobójcy to bardzo często najbardziej roześmiani ludzie, błazny dworskie, robiące wszystko, by poprawić innym nastrój, by w ten sposób odsunąć groźbę poznania ich własnej prawdy, za którą mogą być ukarani. Więc śmieją się, nie walczą o siebie, byleby nie poczuć tego, co ja czuję - skrętu jelit, trwającej miesiąc migreny, bólu rozrywającego ciało od środka. Ale prawdy nie da się oszukać, ból i tak wróci, zawsze wraca...

Lepiej więc walczyć i czuć skręcające się wnętrzności niż utracić kontrolę nad własnym życiem.

#depresja #zdrowiepsychiczne #samobójstwo #emocje #demony

54 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie