top of page

Wirus kontroli


Na tyle spraw nie mamy wpływu, a mimo to wyprowadzają nas z równowagi i obwiniamy się za nie, jakbyśmy go mieli. Wśród rzeczy poza naszą kontrolą, które mnie denerwują najbardziej, są sezonowe zachorowania na różne odmiany wirusów, małych, złośliwych dziadów, niewidocznych gołym okiem, a jednak rujnujących plany i odbierających siły. Dopiero gdy się zjawiają, rozumiem lepiej, jak poukładane i w sumie szczęśliwe jest moje życie, jak dużo kontroli mam nad wszystkim każdego dnia, nawet jeśli uparcie twierdzę, że nie kontroluję niczego.

Jakim to cudem fruwające w powietrzu drobnoustroje odbierają smak tak skutecznie, że nie wiem, czy piję gorzką czy słodką kawę? Dlaczego rzeczy, które robię zawsze w niedzielę, są przez nie poza moim zasięgiem? Dlaczego wszystkie plany na nadchodzący tydzień nagle stają pod znakiem zapytania? Gdzie się podziało moje fajne życie?

39 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page